Nawet tysi?cmilowa podr? zaczyna si? od zrobienia pierwszego kroku
Stare przys?owie chi?skie


Wyszukiwarka



Godziny treningów

Karty Benefitowe

Zawodnicy

Facebook - Palestra

Tagi

Walka o Tytuł Zawodowego mistrza Polski w walce na zasadach K-1 – Koszalin 26.05.2007.

Z dnia: 2007-05-28

W ciepły sobotni wieczór 26 maja w koszalińskim amfiteatrze ponad 2000 osób oglądało walki podczas zorganizowanej tam Gali Sportów Walki.

Nawet organizator Józef Warchoł nie spodziewał się tak dużej frekwencji na imprezie wieńczącej dni Koszalina.

Tak walki jak i organizacja imprezy stały na bardzo wysokim poziomie.
Oprawa Gali była imponująca, a szczególnie walki wieczoru podczas której Konrad Popławski (Palestra Warszawa, trener Łukasz Rola) oraz Marcin Rogozik (KSW Gwardia Koszalin, trener Józef Warchoł) zmierzyli się w pięciorundowej walce o tytuł zawodowego mistrza Polski w walce na zasadach K-1.
Przerwy między walkami uświetniały występy zespołów tanecznych oraz pokazy sztuk walki.
Uroczyste wyjście na ring zawodników do walki wieczoru, prezentacja mistrzowskiego pasa oraz odegranie hymnu Polski przed walką dodały jej splendoru.

 fot.Kamil Jurkowski/MIASTO


 

Ci, którzy przyszli kibicować tym dwóm utytułowanym zawodnikom na pewno nie byli rozczarowani. Od pierwszego do ostatniego gongu tempo walki było szybkie jakby to nie był dystans pięciu a trzech rund. U obu zawodników widać było konsekwencję w realizacji taktyki oraz wielkie serce do walki i wolę zwycięstwa. Dla Konrada był to podwójny debiut – pierwsza walka zawodowa oraz pierwszy raz na dystansie pięciu rund. W amatorstwie specjalnością Konrada są walki wg zasad K-1, Muay Thai oraz Kickboxing low-kick, natomiast jego przeciwnik największe sukcesy odnosił w walkach full-contact.  

Pierwsza runda była wyrównana, żadnemu nie udało się zdobyć przewagi, choć u Konrada widać było więcej skupienia i konsekwencji. Jego dynamiczne i mocne akcje kończone silnym low-kickiem robiły wrażenie i widać było, że dopiero rozpędza swoją machinę do walki. Także Marcin Rogozik solidnie zaakcentował swoją obecność na ringu i nawet udało mu się efektownie trafić Konrada bocznym kopnięciem z półobrotu w tułów. Dwie następne rundy to popis możliwości zawodnika z Palestry, który skutecznie rozbijał akcje zawodnika gospodarzy i konsekwentnie realizował tą samą taktykę walki –  pressing, wejścia w tempo akcji Marcina i obijanie nóg niskimi kopnięciami. Wrażenie robiło też umiejętne wyłapywanie kopnięć oraz wycięcia i obalenia, które warszawiak stosował, a które są specjalnością zawodników Muay Thai. Marcin Rogozik, nie pozostawał dłużny swojemu przeciwnikowi i prezentując wysoki poziom wyszkolenia bokserskiego próbował zagrozić rywalowi prowadząc walkę bardziej w stylu full-contact (w tej dyscyplinie przywoził medale z mistrzostw świata).  W dwóch ostatnich rundach Marcinowi udało uzyskać przewagę i odrobić stracone punkty.
Konrad, który szczególnie w ostatniej rundzie walczył już głównie sercem (na przygotowanie do walki miał niespełna dwa tygodnie) nie poddawał się pod naporem ataków Marcina i tempo walki nie zmalało w ogóle w porównaniu do pierwszej rundy.
Doświadczenie ringowe i lepsze przygotowanie kondycyjne Marcina Rogozika dały mu przewagę w ostatnich rundach.

Wspaniała batalia, niemalże ringowa wojna, wspaniałe przygotowanie zawodników i z obu stron wola walki i zwycięstwa. Takie walki zawodowe naprawdę warte są zapłacenia zawodnikom dużych pieniędzy. Żeby Polscy przedstawiciele innych, lepiej płatnych dyscyplin sportowych prezentowali chociaż w połowie takie zaangażowanie i poziom wyszkolenia mielibyśmy być z czego dumni.

Przy takich walkach nie zazdroszczę sędziom, którzy muszą wskazać zwycięzcę. I mimo, że ostatecznie tytuł i pas zawodowego mistrza Polski dostał się zawodnikowi gospodarzy, nie było chyba ani jednej osoby, która stwierdziłaby że odwrotny werdykt byłby krzywdzący.

Słowa konferansjera: „…przy remisie punktowym przez wskazanie sędziów wygrywa Marcin Rogozik...” – pokazują jak wyrównana i zacięta była to walka naprawdę warta tytułu zawodowego mistrza Polski.  

Nieoficjalnie zawodnicy rozpoczęli rozmowy w sprawie walki rewanżowej, która miałaby się odbyć w lipcu w Mielnie. Mamy nadzieję, że uda się do tego doprowadzić, gdyż naprawdę warto byłoby zobaczyć tych dwóch współczesnych gladiatorów znów w akcji. 

Podczas gali odbyły się jeszcze cztery inne emocjonujące walki w tym trzy walki bokserskie (jedna kobiet) oraz jedna walka na zasadach MMA, która również wzbudził wiele emocji na widowni. Wspaniały popis umiejętności bokserskich zaprezentowali utalentowani juniorzy  

Gratulujemy organizatorom wspaniałej imprezy, a zawodnikom dziękujemy za godna  postawę i za piękne widowisko sportowe.

fot.Kamil Jurkowski/MIASTO

Zdjęcia

Do góry

Copyrights  © 2007 Muay Thai, Boks, K-1 & MMA Gym - PALESTRA Warszawa, Łukasz Rola
 

Projekt: compexsoft.com