Mistrzostwa Polski w formule kickboxing low-kickZ dnia: 2011-03-29
Mistrzostwa Polski w formule kickboxing low-kick 25.03 (piątek) Zaraz po ważeniu odbyły się pierwsze walki turnieju w kategoriach -75 kg i - 71 kg, w walkach tych wystąpiło 2 zawodników Palestry. Jako pierwszy na ring wyszedł Mateusz Piskorz toczył on walkę z rywalem z Gdańska. Mateusz kontrolował przebieg walki, niestety przez nawyki z MMA i Muay Thai, przełapywał kopnięcia low kick przez co został zdyskwalifikowany w 3 rundzie. Jako kolejny do walki wyszedł Piotr Tryc. Mocne techniki bokserskie pozwoliły wygrać pierwsze i drugie starcie, ostatnia runda wyrównana , co pozwoliło mu wygrać jednogłośnie na punkty. 26.03 (sobota) Pierwszy między liny wyszedł Karol Cieślak w kategorii - 81 kg, trafił on na bardzo niewygodnego, leworęcznego rywala z Legnicy. Karol więcej kopał, rywal odpowiadał boksersko, walka była bardzo nieczysta rywal czterokrotnie powalał naszego zawodnika kopnięciem w krocze. Mimo to sędziowie zdyskwalifikowali naszego zawodnika za trzykrotne przełapanie nogi. Jako drugi walczył Konrad Roszkowski (kat. -91 kg) z rywalem z klubu WDA Świecie. Konrad zaprezentował większę doświadczenie i lepszy przegląd walki od swego rywala, ten jednak nie ustępował w swych atakach i do końca napierał przez co nasz zawodnik do końca musiał być czujny. Werdyktem sędziowskim 3:0 wygrał Roszkowski. Koło godziny 14 swoją drugą walkę w turnieju stoczył Piotr Tryc, walczył on z bardzo doświadczonym zawodnikiem z Siedlec Bartoszem Ożarkiem. Pierwsza runda z delikatnym wskazaniem na Piotrka ze względu na większą liczbę kopnięć. W drugiej i trzeciej rundzie dało znać o sobie obicie ringowe rywala i po niejednogłośnej decyzji sędziowskiej wygrywa Ożarek. Wygrywa też kolejne pojedynki i zostaje mistrzem Polski do 75 kg. Na koniec dnia z rywalem z Legnicy, walczył Krzysztof Lipowski (-67 kg). Od początku konrolawał on przebieg walki dzięki mocnym technikom nożnym na tułów, którę wręcz przestawiały słabszego fizycznie rywala. Ten swojej szansy szukał w zwarciu jednak i tam okazał się słabszy inkasując co i rusz mocne prawe sierpy. Decyzją sędziów Krzysztof wchodzi do półfinału. 27.03 (niedzieli) Jedną z pierwszych walk miał Konrad Roszkowski (-91 kg), niestety przez kontuzję stopy nie może walczyć i musi oddać półfinał walkowerem i zostaje z brązowym medalem. Jako drugi wychodzi Krzystof Lipowski, który walczy z zawodnikiem gospodarzy Michałem Benbenem. Obaj od samego początku rzucili się do ataku. W wymianę lepszy okazał się nasz zawodnik który trał midlle kicka na wątrobe i spowodował liczenie rywala. Druga runda zaczęła się od szaleńczych ataków bokserskich rywala z Piotrkowa Trybunalskiego, Krzysztof jednak cały czas kontrował kopnięciami a ponadto regularnie trafiał prawym prosty i sierpem. Pod rywalem gięły się nogi jednak mimo wszystko szedł do przodu. W trzeciej rundzie sytuacja podobna rywal więcej atakuje, lecz to Krzysiek trafia częściej i zasłużenie wygrywa jednogłośną decyzją sędziowską i będzie toczył bój o złoto. W finale trafia na świetnie przygotowanego do turnieju Jarosława Daschke z Gdańska który wcześniej wyeliminował Kobylańskiego i Gawlika. Rywal walczy z odwrotnej pozycji co znacznie utrudnia zadanie. Daschke przeważa technikami bokserskimi jednak przestawiają go kopnięcia Krzyśka. Niestety dzięki większej aktywności wygrywa pierwszą i drugą rundę. W trzeciej Krzysztof atakuje częściej i zdobywa przewagę, nie wystarcza to jednak by odrobić straty, przegrywa na punkty i zostaje ze srebrnym medalem.
Dla naszych zawodników był to dodatkowy start, forma owalczenia przed czerwcowymi Mistrzostwami Polski K-1 rules. |





